Podziemne katakumby – nie tylko rzymskie cmentarzyska

katakumby

Katakumby to podziemne cmentarzyska, o których słyszał niemal każdy. Nie każdy wie jednak, gdzie się znajdują ani jak dokładnie wyglądały kiedyś, a jak wyglądają dziś. Wyjaśniamy te kwestie!

Czy katakumby znaleźć można jedynie w Rzymie? A może te uznawane za starożytne cmentarzyska były dawniej o wiele bardziej rozpowszechnione? Sprawdź i dowiedz się więcej!

Czym są katakumby?

Pierwsze katakumby były miejscami pochówku żydów i chrześcijan. W Rzymie na początku n.e. żłobiono je w lekkiej skale osadowej (tzw. tufie) poza granicami miasta, które sięgały wówczas do słynnego Muru Aureliana.

Katakumby zaczęły powstawać w I i II w. n.e. wraz z rozwojem chrześcijaństwa i wzrostem liczebności chrześcijańskich wspólnot. Wówczas podjęto decyzję o grzebaniu zmarłych w oddzielnych miejscach, z dala od zwłok składanych do ziemi w tradycjach pogańskich. Podziemne cmentarze służyły w tym czasie nie tylko jako groby dla wielu chrześcijan, ale też miejsca kultu – to właśnie tam spotykano się, by oddać cześć męczennikom i modlić przy miejscach ich pochówku. W Rzymie powstało ostatecznie 40 katakumb – każda o kilku poziomach. Ich podziemne korytarze ciągną się na długości ok. 150 km.

Od V w n.e. stopniowo zaprzestawano chowania ciał w podziemiach. Wciąż jednak nie malało znaczenie katakumb dla wspólnot – to właśnie w tych miejscach znajdowały się szczątki męczenników. Z czasem jednak (VIII i IX w.) relikwie zaczęto przenosić do kościołów, a podziemne cmentarzyska popadały w coraz większe zapomnienie i ruinę. Z czasem odwiedzano już tylko kilka z nich – katakumby św. Wawrzyńca (przy via Tiburtina), św. Pankracego (via Aurelia) oraz św. Sebastiana.

Przeczytaj
Ile żyją psy? Żywotność ras psów

Katakumby w okolicach Rzymu ponownie odkryto dopiero w XVI w. Poważne badania na ich terenie i dalsze prace zaczęto jednak systematycznie prowadzić od lat 50. XX w. Warto przy tym wspomnieć, że rzymskie katakumby nie są jedynymi na terenie Włoch. Podziemne cmentarzyska znajdują się także np. w Nicei i Neapolu.

Co wyróżniało podziemny pochówek pierwszych chrześcijan?

Pierwsi chrześcijanie grzebali zmarłych w katakumbach na jeden z czterech sposobów:

  1. W niszach wyżłobionych wprost w posadzce podziemnych korytarzy (dotyczy to zwłaszcza najwcześniejszych grobów).
  2. W podłużnych niszach wyżłobionych wzdłuż korytarzy. W każdej takiej niszy układano następnie jedno lub kilka ciał i zamykano je marmurowymi płytami. Na każdej płycie umieszczano następnie informację z imieniem zmarłego oraz pełnionym przez niego zawodem. Nisze tworzyły pionowe szeregi – jedne żłobione były nad drugimi (ten sposób pochówku był najbardziej powszechny).
  3. W łukowatych wnękach znajdujących się nad poziomą niszą grzebalną – w takich wnękach umieszczano ciała pojedynczych osób lub całych rodzin.
  4. W szerokich, podziemnych pomieszczeniach z wieloma niszami, w których spoczywają członkowie tej samej rodziny.

Rzymskie i paryskie katakumby – dziś znane atrakcje turystyczne

Rzymskie katakumby stanowią dziś jedną z atrakcji turystycznych, która co roku przyciąga ogromne rzesze turystów. Równie znane jak rzymskie są także katakumby paryskie. Te nie pochodzą jednak z czasów starożytnych. Ich historia sięga 1786 r. Wtedy to Ludwik XVI, aby uniknąć zarazy w przeludnionym Paryżu, nakazał znoszenia zwłok z przepełnionych cmentarzy do tuneli stanowiących pozostałości po dawnych kamieniołomach (jeszcze w starożytności wydobywano z nich wapień służący do budowy miasta). Paryskie katakumby liczą 50 km długości i rozciągają się na obszarze prawie 800 ha! Szacuje się, że na całym tym obszarze zgromadzone zostały i pochowane szczątki ok. 6 milionów ludzi!

Przeczytaj
Dotykanie zmarłego – konieczność czy potrzeba?

Od XIX w. w katakumbach powstawały pomieszczenia, które z czasem przeznaczono do zwiedzania. Obecnie dla zwiedzających udostępniona jest jednak jedynie krótka, 2-kilometorowa trasa.

Nie tylko Rzym, czyli katakumby w Polsce

Zwiedzanie katakumb możliwe jest nie tylko we Włoszech czy Francji. Znajdziesz je również na terenie Polski! Najbardziej znane katakumby w Polsce znajdują się w Krakowie oraz Sandomierzu.

W Krakowie warto odwiedzić szczególnie dwa podziemia, które wywołują zupełnie różne wrażenie. Pierwszym z nich są krypty i groby królewskie na Wawelu – pełne sarkofagów, przygotowane na to, aby odwiedzać je w atmosferze podniosłości i zadumy. Drugie miejsce mogące wywołać silniejsze emocje również znajduje się niedaleko centrum miasta. Wystarczy zejść do podziemi kościoła reformatorów – miejsca spoczynku zasłużonych krakowian oraz zakonników. Ci ostatni złożeni są tutaj bez trumien. Zwiedzający obserwują więc czaszki, kości oraz ciała poddane naturalnej mumifikacji.

W Sandomierzu zwiedzać można z kolei „podziemne miasto”. Tamtejsze „katakumby” nie mają jednak nic wspólnego z grzebaniem zmarłych – jest to sieć podziemnych korytarzy łączących dawne kupieckie piwnice.

Ostatnim miejscem, które warto odwiedzić, aby przenieść się w czasie i poczuć klimat dawnych cmentarzysk, jest Kudowa-Zdrój. To właśnie w tym mieście znajduje się słynna Kaplica Czaszek, która nieodmienne robi wrażenie na zwiedzających.

Katakumby, czyli stare, podziemne cmentarzyska od wieków pobudzają wyobraźnię i przyciągają tłumy zwiedzających. Są wśród nich zarówno ci, którzy pragną odwiedzić dalekich przodków, jak i osoby pragnące poczuć dreszcz emocji. Odwiedzenie katakumb z pewnością, niezależnie od motywacji, będzie ciekawą lekcją historii – być może o wiele ciekawszą niż wizyta w niejednym muzeum.

Przeczytaj
Ubieranie zmarłego – czy warto wybrać zakład pogrzebowy? W jaki sposób ubierane są zwłoki na pogrzeb? Ile to kosztuje?

Zobacz także:

Archiwum: październik 2022
Opublikowany przez
Krzysztof

Ukończył studia wyższe na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie na kierunku teologia i od 2 lat pracuje w zakładzie pogrzebowym. Doświadczenie nauczyło go wrażliwości i wyrozumiałości w kontakcie z osobami korzystającymi z usług pogrzebowych. Prywatnie zajmuje się udzielaniem korepetycji z kaligrafii i udzielaniem porad na forach religijnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *